Część gospodarstw domowych w Polsce nie płaci już za prąd ani złotówki. Faktury na 0 zł nie są efektem dopłat ani ulg - to wynik inwestycji we własną fotowoltaikę, magazyn energii i umowy z konkretnym sprzedawcą prądu. Warunki są jednak ostre, a na przeszkodzie stają też przepisy. Sprawdź, czy i ty możesz wyzerować swój rachunek.
Kto może mieć prąd za 0 zł? Dwaj gracze na rynku
Na razie oferty z rachunkami na 0 zł dostępne są tylko u dwóch sprzedawców prądu w Polsce: Pstryk oraz Zenera (w połączeniu z zestawem paneli i magazynu od Columbus). Klucz to połączenie fotowoltaiki, magazynu energii oraz korzystanie z taryfy dynamicznej, gdzie cena prądu zmienia się z godziny na godzinę, zgodnie z notowaniami giełdowymi. Sprzedawcy zarabiają wtedy na marży od pobranej energii (ok. 8 gr/kWh), a nie na jej sprzedaży po sztywnej stawce.

Jak wygląda rachunek na 0 zł - krok po kroku
Schemat działania u Pstryk wygląda następująco: jak najwięcej prądu z fotowoltaiki zużywasz na bieżąco, nadwyżki oddajesz do sieci tylko rano i wieczorem (gdy cena jest wyższa), a w słoneczne południe ładujesz magazyn, bo sprzedaż energii wtedy nie opłaca się. Po zachodzie słońca zasilasz dom z magazynu, a ewentualne nadwyżki znów oddajesz w godzinach szczytu. Efektem jest zerowy rachunek netto. Zimą, gdy fotowoltaika pracuje słabiej, korzystasz z wcześniej odłożonych środków na depozycie prosumenckim. Warunek: musisz mieć odpowiednio dobraną moc paneli (najlepiej ustawionych na wschód-zachód) i pojemny magazyn energii (rzędu 20-50 kWh).
Policz sam
Kalkulator kosztów prądu
Wpisz zużycie i stawki z WŁASNEJ faktury - porównaj dwie taryfy.
Wynik orientacyjny - zweryfikuj u źródła (dokładny wzór rozliczenia na fakturze dostawcy).
Kto na tym zyskuje, a kto traci?
Zerowe rachunki nie szkodzą ani dystrybutorowi energii, ani operatorowi systemu PSE. Dystrybutor zyskuje, bo nie musi rozbudowywać sieci - Ty pobierasz prąd wtedy, gdy mało kto go potrzebuje, a oddajesz, gdy popyt jest największy. PSE zyskuje stabilniejszy system i mniejsze potrzeby uruchamiania szczytowych elektrowni. Na zmianach tracą głównie eksporterzy ropy i gazu - bo dzięki taniemu prądowi przestajesz palić gaz w domu i jeździć na benzynie. Zyskuje też środowisko i Twój portfel.
Dlaczego nie każdy może tak zrobić? Politycy się boją
Nawet jeśli masz dom na sprzedaż i chcesz zainwestować w fotowoltaikę i magazyn, nie masz gwarancji dostępu do oferty z zerowym rachunkiem - póki co działa tylko przez dwóch sprzedawców. Gorzej: jeśli nie masz ani jednego panelu słonecznego, możesz o tym zapomnieć. Polskie prawo nie przewiduje możliwości oddawania energii do sieci przez odbiorcę domowego z samym magazynem - nie licząc prosumentów z fotowoltaiką. Politycy i spółki energetyczne obawiają się, że tysiące takich akumulatorów mogłoby zakłócić pracę systemu. W efekcie odbiorcy bez paneli nie mogą wyzerować rachunku, nie dostają dofinansowania na magazyn i muszą spłacać baterię przez 8-10 lat.
Podsumowując: jeśli masz fotowoltaikę i magazyn energii, a do tego wybierzesz odpowiedniego sprzedawcę, możesz już dziś mieć prąd za 0 zł. Jeśli dopiero myślisz o inwestycji - sprawdź ofertę Pstryk lub Zenery. Bez paneli twoja domowa bateria będzie spłacać się dwa razy dłużej, a rachunek za prąd nadal będzie musiał pokryć zakup energii - choć dzięki taryfie dynamicznej możesz go obniżyć nawet o połowę.
W mieszkaniu-laboratorium #WNLAB, bez fotowoltaiki, ale z magazynem i taryfą dynamiczną, udało się zredukować rachunki o niemal połowę w skali roku. Gdyby można było oddawać energię wieczorami, efekt byłby jeszcze lepszy. Póki co - to marzenie.








