Komisja Europejska przedstawiła 17 lipca projekt rewizji systemu handlu uprawnieniami do emisji (ETS). Zmiany mają spowolnić wzrost cen energii elektrycznej po 2030 roku, co bezpośrednio przełoży się na rachunki gospodarstw domowych. Zamiast gwałtownego skoku kosztów prądu, Bruksela proponuje łagodniejszą ścieżkę - ale tylko na kilka lat.
Wolniejszy spadek puli uprawnień. To klucz dla cen prądu
Najważniejsza zmiana dotyczy współczynnika liniowej redukcji emisji (LRF). Zamiast 4,4% rocznie po 2030 roku, Komisja proponuje 3,7% w latach 2031-2035 i 1,7% od 2036 roku. Oznacza to, że pula uprawnień będzie kurczyć się wolniej, a system nie wyzeruje podaży około 2040 roku, lecz dopiero pod koniec lat 40. Dla ciebie i twojego portfela oznacza to jedno: ceny energii elektrycznej nie wystrzelą tak gwałtownie, jak wcześniej zakładano.
Prognozy cen: 227 euro zamiast 395 euro za tonę CO2
Według analizy ośrodka Veyt cytowanej przez Politico, średnia cena uprawnień do emisji w latach 2031-2040 ma wynieść 227 euro za tonę CO2, a nie 395 euro, jak wynikałoby z poprzednich zasad. To spadek o ponad 40%. Niższe ceny uprawnień to niższe koszty dla elektrowni, a w konsekwencji - niższe rachunki za prąd dla ciebie. Według danych Komisji Europejskiej opublikowanych w ocenie wpływu reformy, spowolnienie wzrostu cen będzie wyraźne w pierwszej połowie lat 30., ale w drugiej połowie dekady nastąpi skokowy wzrost do około 380 euro w 2040 roku.
Policz sam
Kalkulator kosztów prądu
Wpisz zużycie i stawki z WŁASNEJ faktury - porównaj dwie taryfy.
Wynik orientacyjny - zweryfikuj u źródła (dokładny wzór rozliczenia na fakturze dostawcy).
Rezerwa stabilności rynkowej też idzie na zwolnienie
Drugim kluczowym elementem jest reforma Rezerwy Stabilności Rynkowej (MSR). Komisja proponuje powrót do absorpcji 12% nadwyżki uprawnień rocznie zamiast obecnych 24%. Dodatkowo od 2029 roku progi MSR będą corocznie obniżane o 4%, a uprawnienia nie będą już automatycznie kasowane. To mniej agresywne wyciąganie uprawnień z rynku oznacza większą płynność i niższe ceny dla odbiorców.
Co to oznacza dla ciebie? Konkretne liczby
O ile rachunek za prąd może być niższy? Analitycy nie podają jednej liczby, ale wskazują, że spowolnienie wzrostu cen uprawnień o 40% w pierwszej połowie lat 30. przełoży się na kilka-kilkanaście procent niższe hurtowe ceny energii. Dla gospodarstwa domowego płacącego dziś około 700 zł za prąd rocznie, oznaczałoby to oszczędność rzędu 50-100 zł rocznie w 2032 roku w porównaniu do scenariusza bez zmian. Jednak uwaga: od 2036 roku ceny znów zaczną szybko rosnąć.
Szczegóły reformy ETS opisane są w źródle
Czy to już koniec podwyżek? Niekoniecznie
Komisja nie zmienia celu 90% redukcji emisji do 2040 roku. Wolniejszy spadek puli uprawnień oznacza, że ciężar redukcji przeniesie się na sektory poza ETS - czyli na twój dom i samochód (paliwa, gaz). System ETS2, który obejmie budynki i transport, pozostaje poza zakresem tej reformy. Dlatego, choć rachunki za prąd mogą rosnąć wolniej, nie oznacza to końca presji na domowy budżet. Wręcz przeciwnie - eksperci ostrzegają, że koszty ogrzewania i paliw mogą wzrosnąć.
Kiedy zmiany wejdą w życie?
Propozycja Komisji z 17 lipca 2026 roku jest wstępna. Teraz będą ją negocjować państwa członkowskie i Parlament Europejski. Jeśli zostanie przyjęta w obecnym kształcie, pierwsze efekty odczujemy po 2030 roku. Do tego czasu warto śledzić zmiany w ETS, bo od nich zależeć będą twoje rachunki za prąd, ogrzewanie i paliwo. Póki co, Bruksela daje przemysłowi i gospodarstwom domowym oddech - ale tylko na kilka lat.








