Globalny spadek liczby ofiar śmiertelnych na drogach o 21% to przełomowa wiadomość - ale nie wszędzie wygląda to tak samo. Najnowsze dane WHO pokazują, że w Europie liczba zgonów zmalała aż o 36%, podczas gdy w innych regionach świata sytuacja się pogorszyła. Co to oznacza dla ciebie, zwłaszcza jeśli często poruszasz się pieszo, rowerem lub komunikacją miejską? Przyjrzyjmy się faktom.
Skąd ten spadek? WHO mówi o czymś więcej niż statystyki
Według raportu opublikowanego 20 lipca 2026 roku przez Światową Organizację Zdrowia, w latach 2011-2025 liczba ofiar śmiertelnych na drogach spadła z 1,46 miliona do 1,16 miliona rocznie. To ogromny postęp, zwłaszcza że w tym czasie przybyło ponad miliard nowych pojazdów. WHO podkreśla, że kluczowe znaczenie miało wdrożenie tzw. bezpiecznego systemu - czyli działań, które stawiają na pierwszym miejscu ochronę życia, a nie tylko prędkość czy wygodę kierowców. W praktyce oznacza to lepsze oznakowanie przejść dla pieszych, niższe limity prędkości w miastach i surowsze kary za jazdę po alkoholu.

Piesi i rowerzyści - grupa najbardziej narażona
Z danych WHO wynika, że ponad połowa ofiar śmiertelnych na drogach to osoby, które nie podróżowały samochodem. - Gdy drogi projektujemy tak, jakby liczyli się tylko kierowcy, piesi, rowerzyści i motocykliści zostają niebezpiecznie odsłonięci - mówi dr Etienne Krug z WHO. To szczególnie ważne dla osób po 50. roku życia, które często poruszają się pieszo lub rowerem, a ich refleks i wzrok mogą być gorsze niż u młodszych. Badanie przypomina, że noszenie kasku przez motocyklistów zmniejsza ryzyko śmierci aż sześciokrotnie, a podobne środki ostrożności mogą uratować życie także pieszym.
Co się zmieni w Polsce? Unia naciska, ale tempo zależy od nas
WHO zwraca uwagę, że w Europie spadek liczby ofiar był największy - aż 36%. Polska ma szansę dogonić ten trend, ale wymaga to konkretnych działań. Nowa deklaracja ONZ, przyjęta równolegle z publikacją danych, zobowiązuje kraje do wdrożenia krajowych strategii bezpieczeństwa drogowego z jasnymi celami, terminami i budżetami. W praktyce oznacza to m.in. więcej fotoradarów, lepsze oświetlenie przejść i kampanie edukacyjne skierowane do seniorów. Eksperci podkreślają, że każda zainwestowana złotówka w bezpieczne drogi zwraca się wielokrotnie - w postaci mniejszych kosztów leczenia i niższej śmiertelności.
Twoje bezpieczeństwo: proste zmiany, które robią różnicę
Choć globalne dane napawają optymizmem, najważniejsze jest to, co ty możesz zrobić już dziś. WHO radzi: wybieraj trasy z chodnikami i przejściami z sygnalizacją, unikaj słuchania muzyki przez słuchawki podczas przechodzenia przez ulicę i - jeśli jeździsz rowerem - zawsze zakładaj kask. Pamiętaj, że nawet jeśli inni się spieszą, twoje życie jest ważniejsze niż pięć minut. Zmiany legislacyjne to jedno, ale twoja ostrożność to drugi, równie ważny element.








