/ DIAMEDIK
DIAMEDIK BADANIA I DIAGNOSTYKA 27 lipca 2026 · 3 min

Chirurgiczne roboty jadą do szpitali w Polsce. Kto na tym zyska?

Chirurgiczne roboty jadą do szpitali w Polsce. Kto na tym zyska?

Na początku tygodnia w Miami zakończył się największy na świecie kongres chirurgii robotycznej, zorganizowany przez amerykańskie Society of Robotic Surgery (SRS). Ponad sto firm zaprezentowało swoje najnowsze roboty, systemy endoskopowe i narzędzia do chirurgii małoinwazyjnej. Dla polskiego pacjenta, zwłaszcza po 50. roku życia, te nowinki technologiczne to nie abstrakcja - za kilka lat mogą one decydować o tym, jak szybko wróci pan do zdrowia po operacji prostaty, usunięciu tarczycy czy wymianie stawu biodrowego.

Czym różnią się nowe roboty od starszych modeli?

Główna zmiana widoczna na stoiskach w Miami to miniaturyzacja i większa precyzja narzędzi. Nowe konstrukcje są lżejsze, bardziej elastyczne i wyposażone w czujniki, które przekazują chirurgowi informację o sile nacisku na tkankę. To kluczowe dla pacjentów w starszym wieku, u których tkanki są często cieńsze i bardziej podatne na uszkodzenia. Im precyzyjniejszy ruch robota, tym mniejsze ryzyko powikłań i szybsze gojenie.

Wiele urządzeń z Miami ma już wbudowane systemy sztucznej inteligencji wspomagające planowanie operacji. Chodzi o to, by jeszcze przed pierwszym cięciem komputer przeanalizował skany pacjenta i podpowiedział optymalną ścieżkę narzędzi - z ominięciem naczyń krwionośnych i nerwów. Dla kogoś po 60. roku życia, kto często ma dodatkowe schorzenia, taka personalizacja zabiegu może oznaczać różnicę między kilkudniowym a kilkutygodniowym pobytem w szpitalu.

Konsola sterująca robotem podczas zabiegu.
Konsola sterująca robotem podczas zabiegu.

Kiedy nowe technologie trafią do polskich szpitali?

To naturalne pytanie każdego, kto słyszy o nowinkach medycznych z zagranicy. Odpowiedź nie jest prosta, ale daje powody do umiarkowanego optymizmu. Polska od kilku lat jest jednym z głównych rynków Europy Środkowo-Wschodniej dla firm produkujących roboty chirurgiczne. Szpitale kliniczne w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu i Poznaniu już pracują na starszych generacjach robotów, a na oddziałach urologicznych i ginekologicznych wykonuje się nimi setki operacji rocznie.

Proces wdrażania nowych modeli trwa zwykle od kilku miesięcy do dwóch lat. Najpierw musi je dopuścić do obrotu Europejska Agencja Leków (EMA), potem Narodowy Fundusz Zdrowia musi wycenić procedurę, a na końcu dyrekcja szpitala zdecydować o zakupie. Dla pacjenta oznacza to, że jeśli dzisiaj słyszy pan o przełomie z Miami, realnie może z niego skorzystać w swoim szpitalu za około rok-dwa. Warto już teraz zapytać lekarza prowadzącego, czy jego placówka planuje zakup nowego sprzętu.

Widok sali operacyjnej wyposażonej w system robotyczny.
Widok sali operacyjnej wyposażonej w system robotyczny.

Kto konkretnie zyska na nowych urządzeniach?

Największe korzyści z miniaturyzacji i sztucznej inteligencji w robotyce odniosą pacjenci poddawani operacjom onkologicznym, urologicznym i ortopedycznym. Mężczyźni po 50. roku życia, u których zdiagnozowano raka prostaty, coraz częściej są operowani robotem - precyzja urządzenia pozwala oszczędzić nerwy odpowiadające za potencję i kontrolę moczu. Podobnie kobiety z rakiem endometrium czy jajnika - nowe roboty są bardziej czułe na różnice w gęstości tkanek, co ułatwia usunięcie zmiany z zachowaniem zdrowej części narządu.

W ortopedii roboty pozwalają na idealne dopasowanie endoprotezy stawu biodrowego do anatomii konkretnego pacjenta. Im lepsze dopasowanie, tym mniejsze ryzyko, że nowy staw będzie się luzował lub boleć po latach. Dla osoby po 70. roku życia, która chce zachować sprawność, to nie luksus - to podstawa komfortu na kolejne lata.

Nowe technologie to też mniejsze blizny, mniejszy ból pooperacyjny i krótszy czas rekonwalescencji. Dla seniora, który często mieszka sam, skrócenie pobytu w szpitalu o dwa-trzy dni oznacza realną różnicę w organizacji opieki i w kosztach dojazdów czy pomocy domowej.

Warto śledzić informacje z kongresów takich jak SRS - one wyznaczają kierunek, w którym zmierza medycyna. Dziś nowość z Miami, jutro standard w szpitalu na sąsiedniej ulicy.

— WIĘCEJ Z REDAKCJI DIAMEDIK

— CZYTAJ TEŻ W SIECI SFAT