Kultowe muzeum Volvo w Göteborgu zostało zamknięte na stałe. Większość eksponatów trafiła do nowego World of Volvo – ale to, co przez dekady można było oglądać w oryginalnej siedzibie, pokazywało, że Szwedzi potrafią znacznie więcej niż tylko „cegły na kołach”. Oto dziesięć modeli z kolekcji, które dowodzą, że Volvo umiało łączyć bezpieczeństwo z odważnym designem i wyczynową duszą.
ÖV 4 (1927) – pierwszy krok, który… jechał do tyłu
Historia Volvo zaczęła się od wpadki. Pierwszy seryjny model, ÖV 4, zjechał z linii produkcyjnej 14 kwietnia 1927 roku. Szef sprzedaży Hilmer Johansson wsiadł za kierownicę, by uroczyście wyjechać z fabryki – i szybko zauważył, że samochód jedzie tylko do tyłu. Przyczyną była nieprawidłowo zamontowana przekładnia w tylnym moście. Mistrz Johan Fingal naprawił usterkę w 10 minut i uroczystość mogła trwać dalej. Powstały 204 egzemplarze, do dziś przetrwała garstka.

PV 36 Carioca (1935) – za bardzo wyprzedzał swoje czasy
W 1935 roku Volvo zaprezentowało model PV 36, który od razu dostał przydomek Carioca. Opływowe nadwozie z wtopionymi reflektorami i zakrytymi tylnymi kołami wyglądało jak z odległej przyszłości. Kierowcy uznali je jednak za zbyt awangardowe. Ciężkie, słabe i drogie – dlatego w ciągu trzech lat powstało tylko około 500 sztuk.
PV 444 (1947) – przełom, który podbił Amerykę
Model PV 444 był gotowy już w 1944 roku, ale produkcję rozpoczęto dopiero w 1947 z powodu powojennego braku siły roboczej. Gdy w końcu ruszyła, zamówień było ponad 10 tysięcy, w tym z USA. W 1955 roku oficjalnie trafił do Stanów, a dwa lata później był drugim najlepiej sprzedającym się europejskim autem w Kalifornii – zaraz za Volkswagenem Garbusem.
Philip (1953) – amerykański sen ze Szwecji
W latach 50., na długo przed erą „skandynawskiego designu”, Volvo szukało inspiracji za oceanem. Prototyp Philip z 1953 roku wyglądał jak amerykański krążownik: ogromne wymiary, wielkie chromowane zderzaki. Pod maską pracował własny, 120-konny silnik V8. Auto pozostało jednym egzemplarzem – masowa produkcja byłaby zbyt droga. V8 trafił później do ciężarówek i łodzi.
Sport (1954) – pierwszy sportowy Volvo, który się nie sprzedał
Na papierze pierwszy sportowy Volvo przypominał Chevroleta Corvette. Dwumiejscowy roadster z nadwoziem z włókna szklanego, skórzaną tapicerką i rzucającym się w oczy wyglądem. Pomysł przyniósł z USA Assar Gabrielsson, współzałożyciel firmy. Problem? Był drogi, miał problemy jakościowe, a Szwedzi nie palili się do auta, które przez pół roku trzeba chować przed hipotermią. Powstało 67 egzemplarzy – to jedyny Volvo z włókna szklanego.
VESC (1972) – laboratorium bezpieczeństwa z kamerą cofania
Volvo Experimental Safety Car to prototyp, który wyprzedzał epokę. Zderzaki z 7-calowym skokiem chroniły blachę przy niskich prędkościach. Były przednie i tylne poduszki powietrzne oraz mocowania silnika zaprojektowane tak, by w zderzeniu wpychać go pod kabinę. Najbardziej futurystyczny element: kamera cofania od Mitsubishi Electric, wyświetlająca obraz na ekranie przypominającym telewizor.
262C (1977) – luksusowy flagowiec od Bertone
Model 262C miał zastąpić P1800 ES. Dwudrzwiowy, czteromiejscowy flagowiec oparty na serii 200, z topowym silnikiem V6 od PRV. Standard wyposażenia: skóra, wspomaganie kierownicy, elektryczne szyby i lusterka, trzybiegowy automat. Bertone wyprodukowało 6622 egzemplarze, z czego 75% trafiło do USA, a tylko 200 sprzedano w Szwecji.
480 (1986) – pierwszy przednionapędowy Volvo
Debiut na salonie w Genewie w 1986 roku przyniósł ostry, klinowaty model 480 – pierwsze seryjne Volvo z napędem na przednie koła. Było przystosowane do amerykańskich norm, ale ostatecznie nie trafiło za ocean z powodu niekorzystnego kursu korony. Powstało 76 375 egzemplarzy, a ten z muzeum był ostatnim.
850 T-5R (1995) – żółty bolid z lat 90.
850 T-5R to bohater lat 90. Silnik 2,5 l, pięć cylindrów, 240 KM. Sprint do setki w 6,9 sekundy – konkurencja z Niemiec mogła się martwić. Żółty lakier i body kit nie pozostawiały wątpliwości, że to nie jest zwykłe kombi. Volvo planowało 2500 sztuk, ale wyprzedały się błyskawicznie – dokonano więc drugiej serii (2500 czarnych) i prawie 800 w kolorze oliwkowym.
XC90 z klocków Lego (2004) – najlżejsze XC90 w historii
To najmniejsze obciążenie, jakie kiedykolwiek nosiło nazwę XC90. Model w skali 1:1 zbudowany z 201 076 klocków Lego. Pusty w środku, osadzony na prawdziwym podwoziu XC90. Pięciu pracowników Lego spędziło 10 tygodni na jego budowie w ramach współpracy z parkiem Legoland w Kalifornii.
Źródło na podstawie artykułu „The intriguing gems of the Volvo Museum”.








