Do śmiertelnego potrącenia doszło w nocy z soboty na niedzielę (25 na 26 lipca) w Suwałkach. Kierowca ciemnego mercedesa wjechał w pieszego na przejściu przy czerwonym świetle, a następnie uciekł z miejsca zdarzenia. Pieszy nie przeżył. Rodzina ofiary twierdzi, że znalazła nagranie, na którym to samo auto – kilka dni wcześniej – także ignoruje czerwone światło na przejściu dla pieszych.
Potrącenie na pasach. Kierowca nie zatrzymał się po wypadku
Do tragedii doszło w okolicy skrzyżowania ulicy Kościuszki z Chłodną w Suwałkach. Jak wynika z filmu, który trafił do sieci, dla kierowców paliło się wówczas czerwone światło sygnalizacji. Nagle nadjechał ciemny osobowy mercedes, który potrącił przechodzącego przez przejście mężczyznę. – Kierujący samochodem osobowym marki Mercedes potrącił przechodzącego przez przejście dla pieszych mężczyznę, a następnie uciekł – potwierdza policja z Suwałk. Niestety, pieszy zmarł w wyniku odniesionych obrażeń.

Rodzina znalazła nagranie sprzed kilku dni. To samo auto?
Najbliżsi i znajomi ofiary dotarli do nagrań, na których widać ciemnego mercedesa w innej sytuacji. Według nich może to być to samo auto. Film z 19 lipca pokazuje kierowcę, który w innym miejscu również nie zastosował się do czerwonego światła na przejściu dla pieszych. „Widać, że dla kierowcy czerwone światło czy to w nocy, czy w dzień nic nie znaczy” – komentują bliscy ofiary. Policja na razie nie potwierdziła, czy nagranie przedstawia ten sam pojazd i tego samego kierowcę. Sprawa jest wyjaśniana.

Co grozi sprawcy śmiertelnego potrącenia i ucieczki?
Sprawca wypadku ze skutkiem śmiertelnym, który dodatkowo ucieka z miejsca zdarzenia, musi liczyć się z surowymi konsekwencjami karnymi. W takich sprawach sądy mogą orzekać wieloletnie więzienie, a także zakaz prowadzenia pojazdów na wiele lat. Suwalska policja prowadzi intensywne poszukiwania kierowcy mercedesa. Apeluje też do świadków o kontakt.
Niebezpieczna jazda na czerwonym – problem systemowy?
Nagrania, do których dotarła rodzina, wskazują na możliwe lekceważenie przepisów przez tego samego kierowcę. Eksperci zwracają uwagę, że ignorowanie czerwonego światła na przejściach dla pieszych to jedno z najpoważniejszych wykroczeń drogowych. Każdy taki przypadek to potencjalne zagrożenie życia nie tylko dla pieszych, ale także dla rowerzystów i innych uczestników ruchu. Sprawa z Suwałk pokazuje, jak ważne jest nagrywanie i zgłaszanie niebezpiecznych zachowań na drodze.
Cała sytuacja jest teraz wyjaśniana przez policję. Jeśli nagranie z 19 lipca rzeczywiście przedstawia to samo auto, będzie to dodatkowy dowód w sprawie. Tymczasem rodzina ofiary czeka na sprawiedliwość i namawia wszystkich, którzy mogą mieć informacje o zdarzeniu, do kontaktu z mundurowymi. Więcej o tej sprawie przeczytasz tutaj.








