Coraz więcej nowych samochodów ma klamki, które otwierają się elektronicznie, a nie mechanicznie. To wygoda i design, ale ma też ciemną stronę. Jeśli w wyniku wypadku auto straci zasilanie, pasażerowie mogą zostać uwięzieni w środku. Amerykańska agencja bezpieczeństwa ruchu drogowego NHTSA właśnie ogłosiła, że zajmie się tym problemem. Dla polskich kierowców to sygnał, żeby już dziś sprawdzić, jak wydostać się z własnego auta, zanim prąd zgaśnie.
n
Klamka, która nie działa, gdy jest potrzebna
n
W tradycyjnych samochodach klamka połączona była linką lub cięgnem bezpośrednio z zamkiem. Działała zawsze, niezależnie od tego, czy akumulator był sprawny. W dzisiejszych autach – szczególnie tych z nowoczesnym designem, jak wiele modeli Tesli, Forda, Mercedesa czy BMW – klamka to często czujnik elektroniczny. Dotykasz ją, a sygnał trafia do sterownika, który zwalnia zamek. Jeśli w wyniku kolizji uszkodzona zostanie instalacja elektryczna albo akumulator, system nie reaguje. Wtedy jedyną szansą jest mechaniczna awaryjna klamka. Tylko że producenci chowają je w różnych, często mało intuicyjnych miejscach. Gdzieś na podłodze, pod tapicerką, w schowku przy nodze kierowcy. Pasażerowie często nawet nie wiedzą, że taka istnieje.
n

NHTSA mówi: dość. Co się zmieni?
n
Jak wynika z komunikatu cytowanego przez branżowy serwis Motor1, NHTSA otrzymała petycję w sprawie obowiązkowego systemu awaryjnego otwierania drzwi, który działałby podczas awarii zasilania. Agencja petycję rozpatrzyła pozytywnie. „Przyznanie zgody na petycję nie jest decyzją o wprowadzeniu nowego standardu bezpieczeństwa, ale rozpoczyna proces zbierania opinii, aby podjąć świadomą decyzję” – czytamy w oświadczeniu przekazanym redakcji. Innymi słowy: prace ruszyły, ale nowe przepisy mogą wejść w życie dopiero za kilka lat. Jednak już teraz widać, że trend idzie w stronę obowiązkowego, wyraźnie oznaczonego mechanicznego backupu. Producenci będą musieli zaprojektować system tak, żeby każdy – bez instrukcji – potrafił go użyć w stresie.
n
Policz sam
Kalkulator mandatu za prędkość
Szacunkowa wysokość mandatu i liczba punktów karnych.
Wynik orientacyjny - zweryfikuj u źródła (aktualny taryfikator wykroczeń drogowych). Obszar wpływa na dopuszczalny limit prędkości, nie na wysokość mandatu w tej tabeli.
Jak sprawdzić, czy twoje auto ma awaryjną klamkę?
n
Problem dotyczy przede wszystkim aut wyprodukowanych po 2018-2020 roku, z elektrycznymi klamkami flush (chowanymi w karoserii). Warto jednak przejrzeć instrukcję obsługi i sprawdzić, gdzie znajduje się mechaniczna awaryjna klamka. Często producent umieszcza przy niej małą ikonkę lub grafikę – warto ją zapamiętać. Jeżeli w twoim aucie nie ma takiej opcji (np. starsze modele z klasycznymi klamkami), nie masz się czym martwić. Jeśli masz auto z elektronicznymi klamkami, naucz się tej procedury i pokaż ją rodzinie. W sytuacji wypadku liczy się każda sekunda.
n
Co dalej? Polski kierowca na razie bez zmian
n
Na razie przepisy NHTSA dotyczą wyłącznie rynku amerykańskiego. Jednak normy bezpieczeństwa w motoryzacji są globalne – gdy USA zaostrza wymogi, za kilka lat dołączają do nich Europa i reszta świata. W Polsce, podobnie jak w całej UE, obowiązują przepisy homologacyjne, które mogą zostać uzupełnione o podobny wymóg. Póki co, nie ma podstawy prawnej do mandatu za brak funkcji, ale to może się zmienić w perspektywie 3-5 lat. Dla kierowcy najważniejsze jest jedno: jeśli jeździsz nowoczesnym autem, poświęć 5 minut na znalezienie mechanicznej awaryjnej klamki. Gdy zabraknie prądu, to może uratować życie.








