Restauracje i bary w całej Polsce kupują nowy sprzęt na potęgę. Z najnowszych danych OLX wynika, że popyt na urządzenia gastronomiczne (piece, lodówki, lady chłodnicze) skoczył rok do roku o prawie 20 proc. Dla klientów oznacza to jedno: więcej lokali otwiera się na nowo, a to zwykle idzie w parze z podwyżkami cen w menu. Gdzie dokładnie widać ten wzrost i które segmenty gastronomii inwestują najwięcej?
Wzrost o 20 proc. – które urządzenia gastronomiczne są na topie?
Dane OLX pokazują, że przedsiębiorcy z branży gastronomicznej nie zwalniają tempa. Liczba ogłoszeń dotyczących profesjonalnych pieców, lodówek, zamrażarek i lad chłodniczych zwiększyła się o blisko 20 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem. To sygnał, że restauratorzy – mimo drożejących produktów w hurtowniach – wierzą w dalszy rozwój i wymieniają wyeksploatowany park maszynowy lub doposażają nowe punkty. Dla gości oznacza to najczęściej modernizację kuchni, a więc szybsze wydawanie dań i wyższą jakość, ale też – niestety – wyższe rachunki na koniec wizyty.

Gdzie najwięcej się dzieje? Które regiony inwestują w nowy sprzęt?
Z danych platformy wynika, że największe wzrosty liczby ogłoszeń dotyczą sprzętu gastronomicznego odnotowano w województwach: mazowieckim, śląskim i dolnośląskim. To właśnie tam koncentruje się najwięcej nowych inwestycji – otwierają się bary, pizzerie i food trucki. Dla mieszkańców tych regionów oznacza to większy wybór lokali w okolicy, ale też ryzyko, że ulubiona knajpa na dniach podniesie ceny, by spłacić zakup nowego pieca czy lodówki.
Czy podwyżki cen w restauracjach są już przesądzone?
Nowy sprzęt to wydatek rzędu kilku-kilkunastu tysięcy złotych za sztukę. Nawet jeśli restaurator kupuje używane urządzenia z drugiej ręki (OLX specjalizuje się w ogłoszeniach używanych i nowych od prywatnych sprzedawców), inwestycja i tak obciąża budżet lokalu. – Branża gastronomiczna utrzymuje wysoką aktywność, a przedsiębiorcy nadal inwestują – czytamy w analizie OLX. To oznacza, że koszty modernizacji są przerzucane na klienta. Najbardziej zdrożeć mogą dania wymagające długiego pieczenia (pizza, mięsa, zapiekanki) oraz desery przygotowywane w nowych, energooszczędnych piecach, które kosztowały majątek. W praktyce: rachunek za obiad dla dwóch osób może być wyższy o 5-10 zł jeszcze w tym roku.
Co to oznacza dla twojego portfela? Praktyczne wnioski
- Spodziewaj się podwyżek w lokalach, które niedawno modernizowały kuchnię – nowy piec czy lodówka muszą się zwrócić.
- Szukaj promocji – restauracje, które zainwestowały w sprzęt, często na starcie kuszą niższymi cenami, by przyciągnąć klientów. Potem je podnoszą.
- Zwracaj uwagę na jakość – lepszy sprzęt to też szybsza obsługa, ale wyższa cena może nie iść w parze z lepszym smakiem. Warto porównać ceny przed zamówieniem.
Dane OLX są jednoznaczne: gastronomia w Polsce nie zwalnia. Inwestuje w nowe piece, lodówki i lady chłodnicze. Dla nas, klientów, oznacza to jeden pewnik – przyjdzie nam za to zapłacić więcej. Pytanie tylko ile i kiedy dokładnie.
Więcej informacji w oryginalnym raporcie OLX dotyczącym wzrostu popytu na sprzęt gastronomiczny.








