Na sklepowych półkach dyskontów stoją tysiące słoików z sosami, które często lądują w koszyku tylko dlatego, że są na promocji. Okazuje się, że w Dino kryje się produkt, który zdaniem kulinarnych blogerów bije na głowę markowe odpowiedniki, a kosztuje niecałe 5 zł. W dodatku łatwo go przeoczyć – stoi gdzieś między musztardami a ketchupem.
Jaki sos w Dino jest hitem według recenzji?
To nie jest produkt, który sieć promuje w gazetkach reklamowych. Mowa o sosie tatarskim – ale nie byle jakim. Słoiczek o nazwie „Sos Tatarski Restauracyjny” marki własnej Dino (Kuchnia Dino) od miesięcy zbiera pochwały wśród klientów. Co go wyróżnia? Przede wszystkim skład: bazuje na śmietanie i oleju roślinnym, ma wyraźny smak ogórków konserwowych, koperku i pieprzu.
W przeciwieństwie do wielu tańszych sosów tartarskich, nie jest przesadnie kwaśny ani mdły. Użytkownicy piszą, że „smakuje jak z małej, domowej gastronomii” i że „idealnie pasuje do pieczonego mięsa oraz wędlin z grilla.” Nie ma w nim dziwnej, żelowej konsystencji – jest gęsty i kremowy.

Ile kosztuje i gdzie go szukać w sklepie?
Cena regularna to zwykle około 4,99 zł za słoik 300 ml. Trafia się on w dziale z dodatkami i sosami w butelkach, ale bywa ustawiony na końcu regału, przy produktach marki Dino. Wiele osób po prostu go nie widzi, bo nie rzuca się w oczy – szaro-biała etykieta z delikatnym zdjęciem nie jest nachalna.
Warto zajrzeć między musztardy – często stoi tuż obok nich. Jeśli w Waszym Dino akurat nie ma go na stałej półce, warto spytać obsługę o dostawę. Zdarza się, że towar znika szybko po rozłożeniu.
Jak go wykorzystać poza kanapkami?
Oczywiście sos tatarski kojarzy się głównie z jajkami, wędlinami na zimno i bułką. Ale prawdziwy potencjał tego słoiczka ujawnia się na ciepło:
- dodaj łyżkę do duszonej karkówki na ostatnie 5 minut – zmieni sos w mięsną śmietankę,
- wymieszaj z majonezem i ketchupem (proporcja 1:1:1) – dostajesz szybki dressing do sałatki z kurczakiem,
- posmaruj nim pieczywo przed położeniem pieczeni – zapieczony daje chrupiącą, kwaśną skórkę,
- dodaj do mielonego mięsa na burgery – 2 łyżki na pół kilograma mięsa wystarczą, żeby kotlety były soczyste i aromatyczne.
Danie z nim smakuje zupełnie inaczej niż z gotowymi mieszankami w proszku. Nie trzeba dodawać nic więcej.
Konkurencja? Dwa razy droższa i gorsza
Dla porównania: w tej samej sieci za markowy sos tatarski (np. Pudliszki, Majonezy Kieleckie) trzeba zapłacić od 7,50 do 9,90 zł za podobną objętość, a skład często jest krótszy, konsystencja rzadsza. To sprawia, że „Restauracyjny” od Dino jest opłacalnym wyborem, zwłaszcza że – jak zapewniają klienci – nie smakuje jak tani dodatek z hipermarketu.
Jeśli więc szukasz taniego sposobu na urozmaicenie obiadu, to jest konkret: słoik poniżej 5 zł, do kupienia od ręki bez polowania w kilku sklepach. A że łatwo go przeoczyć – warto zapamiętać i zajrzeć w głąb półki.








