Zakupy spożywcze i codzienne wydatki – to coś, co dotyczy każdego z nas. Tymczasem z najnowszego globalnego raportu Roland Berger wynika, że Polacy, podobnie jak reszta świata, zmieniają sposób, w jaki robią zakupy. Media społecznościowe na dobre wpisały się w ścieżkę zakupową, ale to nie jedyna zmiana. Kto na tym zyskuje, a kto może stracić? I co to oznacza dla twojego portfela?
Social commerce: młodsza generacja dyktuje warunki
Raport Roland Berger wskazuje, że sposób robienia zakupów coraz mocniej zależy od wieku konsumentów. Social commerce, czyli zakupy bezpośrednio w mediach społecznościowych, pozostaje domeną młodszych pokoleń. Eksperci przewidują, że wraz ze starzeniem się obecnych użytkowników jego znaczenie będzie systematycznie rosło. To oznacza, że już za kilka lat zakupy przez Facebooka, Instagrama czy TikToka mogą być normą, a nie wyjątkiem. Dla starszych konsumentów, którzy nie czują się pewnie w cyfrowym świecie, może to oznaczać wykluczenie z promocji i okazji dostępnych tylko online.
Sklep stacjonarny: czy jeszcze ma sens?
Mimo rosnącej popularności social commerce, fizyczny sklep nadal pozostaje niezastąpiony w wielu kategoriach – zwłaszcza przy zakupie żywności, gdzie klient chce zobaczyć i dotknąć produkt. Jednak raport pokazuje, że to właśnie młodsze pokolenia coraz częściej rezygnują z wizyt w dyskontach na rzecz smartfona. Dla sieci handlowych to sygnał: jeśli nie zainwestują w omnichannel (spójną obsługę online i offline), stracą klientów. Dla nas, konsumentów, oznacza to mniej promocji w sklepach stacjonarnych i więcej ofert w social mediach.
Kto straci, a kto zarobi na nowym trendzie?
Największymi przegranymi mogą być tradycyjne sklepy, które nie dostosują się do nowych realiów. Z kolei wygrani to platformy social commerce i influencerzy, którzy zarabiają na prowizjach od sprzedaży. Dla przeciętnego Polaka zmiana ta może oznaczać wyższe rachunki za zakupy, jeśli nie nauczy się korzystać z nowych kanałów. Z drugiej strony – ci, którzy szybko przestawią się na zakupy przez social media, mogą liczyć na atrakcyjne rabaty i ekskluzywne oferty.
Co to oznacza dla twojego portfela?
Jeśli jesteś po 40. roku życia i nie korzystasz z mediów społecznościowych do zakupów, możesz przegapić okazje, które są dostępne dla młodszych. Raport pokazuje, że w przyszłości to właśnie social media będą głównym kanałem dystrybucji promocji. Dlatego już dziś warto zainteresować się, jak działa Facebook Marketplace, Instagram Shopping czy TikTok Shop. W przeciwnym razie możesz płacić więcej za te same produkty, które twoje dzieci czy wnuki kupują z 20% zniżką.








