/ KRZEMIT
KRZEMIT SYGNAŁ 22 lipca 2026 · 2 min

Francja właśnie wygoniła dzieci z TikToka - i pokazała, że polski zakaz konta poniżej 13 lat był fikcją

Francja właśnie wygoniła dzieci z TikToka - i pokazała, że polski zakaz konta poniżej 13 lat był fikcją

Francja jako pierwsza w Unii chce zablokować dostęp do TikToka i innych platform dzieciom poniżej 15 lat. To ambitne, głośne i – obawiam się – w dużej mierze symboliczne. Ale i tak trzymam kciuki.

Dlaczego symboliczne? Bo regulaminy już od lat mówią, że konta zakłada się od 13 roku życia. I co z tego? Każdy rodzic wie, że dziesięciolatek klika „tak, mam 13 lat” szybciej, niż my klikamy „akceptuję pliki cookie”.

Deklaracja wieku to nie weryfikacja wieku

Cała konstrukcja ochrony dzieci w sieci stoi na oświadczeniu. Dziecko wpisuje datę urodzenia, jaka mu pasuje, i już. Francja chce to zmienić na realną weryfikację, ale tu zaczyna się problem, o którym mało kto mówi głośno.

Żeby sprawdzić, że użytkownik ma naprawdę 15 lat, trzeba go zidentyfikować. A to znaczy więcej danych, skany dokumentów, może nawet skan twarzy. Chroniąc dzieci przed platformą, oddajemy platformie jeszcze więcej informacji o dziecku. Nie podoba mi się ta cena.

Znam też praktyczny finał takich zakazów. Nastolatek, który chce wejść na TikToka, wejdzie przez VPN, przez konto rodzeństwa albo przez telefon kolegi. Zakaz nie likwiduje popytu, tylko przenosi go w miejsca, których nikt już nie kontroluje.

Dlaczego mimo wszystko jestem za

A jednak nie zaliczam tego pomysłu do porażek. Bo najważniejsze w decyzji Francji nie jest samo egzekwowanie, tylko przesunięcie ciężaru dowodu.

Do tej pory to my, rodzice, mieliśmy udowodnić, że nasze dziecko nie powinno tam być – aplikacją do kontroli, rozmową, wyłączaniem WiFi o 22. Teraz to platforma ma udowodnić, że użytkownik jest dorosły. To zupełnie inna logika i po latach udawania, że kontrola rodzicielska cokolwiek daje, uważam to za zdrowe.

Zmienia się też rozmowa społeczna. Kiedy państwo mówi wprost „dziecko do 15 lat nie ma tu czego szukać”, rodzicowi łatwiej powiedzieć „nie” bez poczucia, że jest jedynym dziwakiem w klasie. A presja rówieśnicza w tym wieku bywa silniejsza niż każdy regulamin.

Nie łudzę się, że francuski mur zatrzyma wszystkich. Ale czasem sama linia narysowana na piasku robi więcej niż udawanie, że piasku w ogóle nie ma.

— WIĘCEJ Z REDAKCJI KRZEMIT

— CZYTAJ TEŻ W SIECI SFAT