Saabiriin Hassan każdego ranka o szóstej zakłada fartuch i staje za ladą Cplus Cafe w sercu Mogadiszu – podaje brytyjski Guardian. Miele ziarna, spienia mleko, rozmawia z klientami. Jest jedną z pierwszych kobiet baristek w Somalii.
To więcej niż zawód. W kraju, gdzie latami rytm życia wyznaczały strach i walki, kawiarnie stały się miejscami, których dotąd brakowało – przestrzenią spotkań i, co nie mniej ważne, źródłem pracy dla kobiet.
W miarę jak w stolicy słabnie przemoc, lokale z kawą wyrastają jako punkty codziennego, zwyczajnego życia. Miejsce, gdzie można usiąść, porozmawiać, umówić się. A za ladą coraz częściej stoją kobiety.
Hassan jest wśród pierwszych kobiet baristek w Somalii, współtworzących nową kulturę kawiarnianą.
Guardian
Uśmiech, który towarzyszy każdemu jej ruchowi, zauważa się wcześniej niż zapach świeżo zaparzonej kawy. I to on, bardziej niż cokolwiek innego, mówi o tym, co się tu właśnie dzieje.
Filiżanka kawy bywa początkiem czegoś większego niż kawa.







