/ OBYTY
OBYTY BADANIA I DIAGNOSTYKA 28 lipca 2026 · 2 min

Lekarze dyżurują po kilkadziesiąt godzin. Czy twój lekarz jest wypoczęty?

Lekarze dyżurują po kilkadziesiąt godzin. Czy twój lekarz jest wypoczęty?

Ujawnienie sposobu zatrudnienia lekarza Dawida Kacprzyka rzuciło nowe światło na organizację pracy w polskiej ochronie zdrowia. Eksperci alarmują, że wielu medyków regularnie pracuje kilkadziesiąt godzin bez przerwy, co może bezpośrednio odbijać się na bezpieczeństwie pacjentów. Sprawdź, dlaczego twój lekarz może być niewyspany i jakie zmiany mogą to zmienić.

Dlaczego sprawa jednego lekarza ujawniła większy problem?

Nie chodzi o nazwisko, ale o mechanizm. Jak wynika z dyskusji wywołanej ostatnimi doniesieniami, obecnie znacząca część lekarzy pracuje w kilku placówkach jednocześnie, wykonując obowiązki przez kilkadziesiąt godzin bez przerwy. To łamie przepisy Kodeksu pracy, ale – co gorsza – sprawia, że pacjent trafia do osoby, która mogła nie spać od dwóch dób. Prof. dr hab. n. med. Jarosław Peregud-Pogorzelski, konsultant krajowy w dziedzinie pediatrii, wskazuje, że podmioty medyczne często nie wiedzą, iż lekarz rozpoczynający dyżur ma już za sobą kilka dyżurów w innych szpitalach.

Zdjęcie ilustracyjne.
Zdjęcie ilustracyjne.

Co proponuje konsultant krajowy?

W rozmowie opublikowanej na łamach serwisu Świat Lekarza prof. Peregud-Pogorzelski wymienia kilka warunków, bez których reforma nie ma szans. Po pierwsze, NFZ musi mieć pełen wgląd we wszystkie formy zatrudnienia lekarzy (umowa o pracę, zlecenie, dzieło) oraz zakres świadczeń – to pozwoli wyeliminować dublowanie rozliczeń. Po drugie, szpitale powinny na bieżąco raportować do NFZ terminy dyżurów i informować, czy lekarz pełni dyżur zabezpieczający. Po trzecie, trzeba wyeliminować praktykę dyżurowania w kilku placówkach w tzw. ciągu dyżurowym. Pomysł tachografów dla lekarzy, czyli obowiązkowego raportu godzinowego dołączanego do wypłaty lub faktury, został przez eksperta uznany za intuicyjnie trafny.

Co to oznacza dla pacjenta?

Pacjent zwykle nie wie, ile godzin przepracował lekarz przed wizytą. Tymczasem zmęczenie zwiększa ryzyko pomyłki diagnostycznej, błędnego odczytania wyniku czy opóźnionej reakcji w nagłym stanie. W krajach, gdzie wprowadzono limity czasu pracy lekarzy, liczba zdarzeń niepożądanych spadła. Jeśli zmiany postulowane przez konsultanta wejdą w życie, każdy z nas zyska pewność, że osoba badająca nas w szpitalu jest wypoczęta i skoncentrowana. To realna korzyść zdrowotna.

Czy reforma ma szansę?

Prof. Peregud-Pogorzelski przyznaje, że trud minister zdrowia w zakresie zmiany zasad uposażenia medyków jest zasadny, ale sukces zależy od wdrożenia mechanizmów kontroli. Bez zmiany przepisów i egzekwowania Kodeksu pracy nawet najlepiej zaprojektowana reforma nie przyniesie oczekiwanych skutków. Temat jest gorący – dyskusja o czasie pracy lekarzy to jeden z kluczowych elementów budowania zaufania pacjentów do systemu.

— WIĘCEJ Z REDAKCJI OBYTY

— CZYTAJ TEŻ W SIECI SFAT