/ PANISKO
PANISKO KREDYTY I DŁUGI 28 lipca 2026 · 3 min

Sprzedaż kredytów hipotecznych wzrosła o 282 proc. Mieszkania drożeją – czy zdążysz kupić?

Sprzedaż kredytów hipotecznych wzrosła o 282 proc. Mieszkania drożeją – czy zdążysz kupić?

Bank Millennium pochwalił się rekordowymi wynikami za pierwsze półrocze 2026 roku. Sprzedaż kredytów hipotecznych skoczyła o 282 proc. – do 5,2 mld zł. Eksperci ostrzegają: taki popyt nie obniży cen mieszkań, a wręcz przeciwnie. Sprawdź, co to oznacza dla twojego portfela i czy warto jeszcze czekać z zakupem.

Rekordowe wyniki Banku Millennium – co się zmieniło?

Bank Millennium miał w I półroczu 2026 roku 3,354 mln aktywnych klientów detalicznych – o 83 tys. więcej niż kwartał wcześniej. Łączny portfel kredytów netto sięgnął rekordowych 81 mld zł, rosnąc o 10 proc. rok do roku. Największym motorem napędowym okazały się kredyty hipoteczne: ich sprzedaż wzrosła o 282 proc. w porównaniu z tym samym okresem 2025 roku i wyniosła 5,2 mld zł. Dla porównania kredyty dla firm wzrosły o 77 proc. (do 6,5 mld zł), a gotówkowe o 18 proc. (do 4,2 mld zł). Bank zwiększył też zysk netto o 23 proc. rdr, do 407,6 mln zł.

Zdjęcie ilustracyjne.
Zdjęcie ilustracyjne.

Co to oznacza dla cen mieszkań?

Rosnąca liczba kredytów hipotecznych przekłada się bezpośrednio na popyt na mieszkania. W materiałach banku czytamy wprost: „Taki popyt nie spowoduje spadku cen mieszkań, a wręcz przeciwnie”. Innymi słowy, im więcej osób bierze kredyty i kupuje nieruchomości, tym wyższe są ceny. To złe wieści dla tych, którzy dopiero planują zakup. W praktyce oznacza to, że znalezienie mieszkania w przystępnej cenie staje się coraz trudniejsze.

Kto na tym zyskuje, a kto traci?

Na rekordowym popycie zyskują przede wszystkim obecni właściciele nieruchomości – wartość ich mieszkań rośnie. Korzystają też deweloperzy i sprzedający. Straty ponoszą natomiast osoby, które jeszcze nie mają swojego lokum i oszczędzają na wkład własny. Każdy miesiąc zwłoki może oznaczać wyższą cenę metra kwadratowego. Co ciekawe, spłacalność kredytów hipotecznych poprawia się – tylko 1,9 proc. z nich ma znaczne opóźnienia (rok temu 2,3 proc.). Bank ma więc mniej złych długów, a to stabilizuje jego sytuację.

Czy to dobry moment na kredyt hipoteczny?

Mimo rosnących cen, kredyty są dziś tańsze niż rok temu. Bank Millennium odnotował spadek przychodów odsetkowych o 6 proc. rdr, co wynika z niższych stóp procentowych. Marża odsetkowa spadła z 4,13 proc. do 3,65 proc. – to sygnał, że banki obniżają oprocentowanie kredytów o zmiennej stopie. Z drugiej strony obniżają też oprocentowanie depozytów, by utrzymać wynik odsetkowy. Dla kredytobiorcy oznacza to niższe raty niż rok temu, ale pod warunkiem, że znajdzie mieszkanie w rozsądnej cenie. W obecnej sytuacji kluczowe znaczenie ma zdolność kredytowa i szybkość decyzji.

Decyzja o zakupie mieszkania to zawsze indywidualna kalkulacja. Rosnące ceny i rekordowa liczba kredytów sugerują, że rynek jest rozgrzany. Jeśli masz zdolność kredytową i znalazłeś mieszkanie w dobrej cenie, warto rozważyć zakup teraz – zwłaszcza że stopy procentowe są niższe niż rok temu. Pamiętaj jednak, by nie dać się ponieść emocjom i dokładnie przeanalizować swoją sytuację finansową.

— WIĘCEJ Z REDAKCJI PANISKO

— CZYTAJ TEŻ W SIECI SFAT