/ SEKURET
SEKURET AI I BEZPIECZEŃSTWO 18 lipca 2026 · 3 min

Hakerzy z AI i deepfake atakują Polskę. Kiedy paraliż?

Hakerzy z AI i deepfake atakują Polskę. Kiedy paraliż?

Hakerzy coraz częściej wykorzystują sztuczną inteligencję i perfekcyjne deepfake’i do ataków na Polaków. Tradycyjne hasła i zabezpieczenia przestają wystarczać – eksperci ostrzegają, że to tylko kwestia czasu, gdy cyberprzestępcy sparaliżują ważne systemy. Pytanie nie brzmi „czy”, ale „kiedy” dojdzie do paraliżu, a dla Polski to szczególnie ważny sygnał.

Jak działa nowa broń hakerów?

Sztuczna inteligencja pozwala przestępcom tworzyć niezwykle realistyczne filmy i nagrania głosowe – deepfake. Dzięki temu mogą podszywać się pod szefów, członków rodziny czy znajomych. Ofiara widzi na ekranie twarz i słyszy głos osoby, którą zna, i nie ma wątpliwości, że rozmawia z prawdziwym człowiekiem. W rzeczywistości to algorytm wygenerował obraz i dźwięk w czasie rzeczywistym. Takie ataki są już przeprowadzane na całym świecie, a Polska nie jest wyjątkiem.

AI potrafi też analizować ogromne ilości danych – z mediów społecznościowych, firmowych baz czy publicznych rejestrów – i na tej podstawie tworzyć spersonalizowane wiadomości phishingowe. Oszuści nie wysyłają już ogólnych maili z prośbą o kliknięcie w link. Teraz piszą do ciebie po imieniu, znają twoje stanowisko, firmę, a nawet ostatnie zakupy. To sprawia, że trudno odróżnić prawdziwą wiadomość od fałszywej.

Zdjęcie ilustracyjne. Hakerzy coraz częściej używają AI do tworzenia fałszywych nagrań.
Zdjęcie ilustracyjne. Hakerzy coraz częściej używają AI do tworzenia fałszywych nagrań.

Dlaczego Polska jest celem?

Polska gospodarka i administracja szybko się cyfryzują, ale nie zawsze idzie za tym odpowiednie zabezpieczenie. Coraz więcej firm i instytucji przechowuje dane w chmurze, korzysta z bankowości elektronicznej i komunikatorów. Hakerzy doskonale wiedzą, że atak na polski sektor finansowy czy energetyczny może przynieść ogromne zyski lub – w przypadku działań destabilizujących – poważne konsekwencje. W dodatku wielu Polaków wciąż używa słabych haseł i nie weryfikuje tożsamości rozmówcy przez telefon czy wideo.

Eksperci wskazują, że największym zagrożeniem nie są już pojedyncze włamania, ale skoordynowane operacje wymierzone w kluczowe ogniwa infrastruktury. Wystarczy jeden udany atak na dostawcę usług chmurowych czy operatora sieci komórkowej, by sparaliżować dostęp do banków, sklepów i urzędów na wiele godzin.

Jak się chronić, zanim będzie za późno?

Podstawą jest sceptycyzm – nawet jeśli nagranie wideo wygląda autentycznie, a głos brzmi znajomo, zastanów się, czy rozmówca nie prosi o coś nietypowego. Przelew, udostępnienie hasła, kod BLIK czy dane wrażliwe – to sygnały ostrzegawcze. Warto też ustalić z bliskimi i współpracownikami hasło bezpieczeństwa, które padnie podczas rozmowy, jeśli ktoś rzeczywiście potrzebuje pomocy.

Kolejny krok to włączenie uwierzytelniania dwuskładnikowego wszędzie, gdzie to możliwe. Nawet jeśli haker zdobędzie twoje hasło, bez drugiego składnika (np. kodu z aplikacji lub SMS) nie przejmie konta. Pamiętaj też o regularnych aktualizacjach oprogramowania – producenci łatki naprawiają luki, które mogą być wykorzystane przez AI do ataku.

Wreszcie – nigdy nie podejmuj decyzji finansowych pod presją czasu. Jeśli ktoś dzwoni, pisze lub wysyła wideo z prośbą o natychmiastowy przelew, rozłącz się i skontaktuj z tą osobą innym kanałem. W dobie deepfake’ów nawet twarz szefa może być fałszywa.

Świat stoi u progu nowej ery cyberzagrożeń, w której AI i deepfake stają się bronią masowego rażenia. Nie czekaj, aż padniesz ofiarą – już dziś sprawdź, czy twoje konta są dobrze chronione, i naucz bliskich, jak rozpoznawać oszustwo. To może uratować nie tylko pieniądze, ale i dane, które trudno odzyskać.

— WIĘCEJ Z REDAKCJI SEKURET

— CZYTAJ TEŻ W SIECI SFAT