/ SEKURET
SEKURET INFRASTRUKTURA 18 lipca 2026 · 2 min

Miliony z budżetu rozproszone. Kto straci na cyberbezpieczeństwie?

Miliony z budżetu rozproszone. Kto straci na cyberbezpieczeństwie?

Prof. Piotr Sankowski, dyrektor Instytutu IDEAS, wprost mówi, że Polski nie stać na doskonałość we wszystkim. Jego zdaniem rozrzucanie milionów z budżetu na zbyt wiele projektów osłabia krajowe innowacje, a w konsekwencji – bezpieczeństwo cyfrowe. Kto zapłaci za te decyzje?

Dlaczego rozproszenie budżetu szkodzi cyberbezpieczeństwu?

Ekspert wskazuje, że publiczne finansowanie innowacji jest rozproszone, co ogranicza rozwój kluczowych technologii. W dziedzinie cyberbezpieczeństwa oznacza to, że zamiast jednego silnego programu ochrony mamy wiele małych projektów, które nie dają realnej bariery przed atakami. Rada Przyszłości stawia sprawę jasno: „trzeba skończyć z rozrzucaniem pieniędzy na zbyt wiele projektów”. Jak podaje serwis CyberDefence24, koncentracja środków na kilku strategicznych obszarach to jedyna droga do realnej ochrony.

Zdjęcie ilustracyjne – kobieta trzyma telefon z zaniepokojoną miną, w domowym otoczeniu.
Zdjęcie ilustracyjne – kobieta trzyma telefon z zaniepokojoną miną, w domowym otoczeniu.

Jakie ryzyko niesie to dla zwykłych użytkowników?

Brak skoncentrowanych inwestycji w cyberobronę oznacza większe ryzyko ataków na banki, sklepy internetowe, a nawet instytucje państwowe. Dla przeciętnego Polaka to wyższe prawdopodobieństwo kradzieży danych, wyłudzeń BLIK czy przejęcia kont na WhatsApp. Oszuści coraz śmielej wykorzystują luki w systemach, które nie zostały odpowiednio zabezpieczone. „Polski nie stać na to, by być doskonałym we wszystkim” – przypomina profesor, ale brak priorytetów w cyberbezpieczeństwie może kosztować nas wszystkich znacznie więcej niż kilka miliardów oszczędności.

Rodzina przy laptopie – symbol cyfrowego zagrożenia, które dotyczy każdego.
Rodzina przy laptopie – symbol cyfrowego zagrożenia, które dotyczy każdego.

Co można zmienić? Eksperci mają plan

Zamiast rozrzucać pieniądze na setki małych grantów, Rada Przyszłości proponuje skupić się na kilku strategicznych dziedzinach, w tym cyberbezpieczeństwie. To oznacza więcej środków na systemy wczesnego ostrzegania, szkolenia dla obywateli i wsparcie dla firm w walce z cyberprzestępczością. Dzięki temu każdy z nas będzie lepiej chroniony przed phishingiem, ransomwarem czy kradzieżą tożsamości. W praktyce chodzi o to, by pieniądze podatników trafiały tam, gdzie przynoszą realne efekty, a nie rozpraszały się w nieefektywnych projektach.

Decyzje budżetowe podejmowane dziś wpłyną na bezpieczeństwo naszych danych i oszczędności w najbliższych latach. Warto śledzić, na co rząd wydaje pieniądze – bo to my ponosimy konsekwencje. Wybór priorytetów w finansowaniu innowacji to nie tylko kwestia rozwoju gospodarczego, ale przede wszystkim ochrony przed cyberzagrożeniami, które mogą uderzyć w każdego z nas.

— WIĘCEJ Z REDAKCJI SEKURET

— CZYTAJ TEŻ W SIECI SFAT