Prof. Piotr Sankowski, dyrektor Instytutu IDEAS, wprost mówi, że Polski nie stać na doskonałość we wszystkim. Jego zdaniem rozrzucanie milionów z budżetu na zbyt wiele projektów osłabia krajowe innowacje, a w konsekwencji – bezpieczeństwo cyfrowe. Kto zapłaci za te decyzje?
Dlaczego rozproszenie budżetu szkodzi cyberbezpieczeństwu?
Ekspert wskazuje, że publiczne finansowanie innowacji jest rozproszone, co ogranicza rozwój kluczowych technologii. W dziedzinie cyberbezpieczeństwa oznacza to, że zamiast jednego silnego programu ochrony mamy wiele małych projektów, które nie dają realnej bariery przed atakami. Rada Przyszłości stawia sprawę jasno: „trzeba skończyć z rozrzucaniem pieniędzy na zbyt wiele projektów”. Jak podaje serwis CyberDefence24, koncentracja środków na kilku strategicznych obszarach to jedyna droga do realnej ochrony.

Jakie ryzyko niesie to dla zwykłych użytkowników?
Brak skoncentrowanych inwestycji w cyberobronę oznacza większe ryzyko ataków na banki, sklepy internetowe, a nawet instytucje państwowe. Dla przeciętnego Polaka to wyższe prawdopodobieństwo kradzieży danych, wyłudzeń BLIK czy przejęcia kont na WhatsApp. Oszuści coraz śmielej wykorzystują luki w systemach, które nie zostały odpowiednio zabezpieczone. „Polski nie stać na to, by być doskonałym we wszystkim” – przypomina profesor, ale brak priorytetów w cyberbezpieczeństwie może kosztować nas wszystkich znacznie więcej niż kilka miliardów oszczędności.

Co można zmienić? Eksperci mają plan
Zamiast rozrzucać pieniądze na setki małych grantów, Rada Przyszłości proponuje skupić się na kilku strategicznych dziedzinach, w tym cyberbezpieczeństwie. To oznacza więcej środków na systemy wczesnego ostrzegania, szkolenia dla obywateli i wsparcie dla firm w walce z cyberprzestępczością. Dzięki temu każdy z nas będzie lepiej chroniony przed phishingiem, ransomwarem czy kradzieżą tożsamości. W praktyce chodzi o to, by pieniądze podatników trafiały tam, gdzie przynoszą realne efekty, a nie rozpraszały się w nieefektywnych projektach.
Decyzje budżetowe podejmowane dziś wpłyną na bezpieczeństwo naszych danych i oszczędności w najbliższych latach. Warto śledzić, na co rząd wydaje pieniądze – bo to my ponosimy konsekwencje. Wybór priorytetów w finansowaniu innowacji to nie tylko kwestia rozwoju gospodarczego, ale przede wszystkim ochrony przed cyberzagrożeniami, które mogą uderzyć w każdego z nas.








