Lato sprzyja odpoczynkowi, ale też rozluźnia naszą czujność. Cyberprzestępcy doskonale o tym wiedzą i właśnie w wakacje uruchamiają swoje najbardziej perfidne pułapki. Tylko w tym sezonie liczba zgłoszeń dotyczących fałszywych ofert wynajmu i kradzieży tożsamości wzrosła o kilkadziesiąt procent – ostrzegają eksperci. Sprawdź, które błędy popełniamy najczęściej i jak nie dać się oszukać, zanim będzie za późno.
Fałszywy nocleg – prawie idealna oferta to pierwszy sygnał alarmowy
Szukasz wymarzonego apartamentu nad morzem? Oszuści również. Coraz częściej publikują w sieci oferty, które wyglądają jak z katalogu: zdjęcia zapierają dech w piersiach, cena jest kusząco niska, a termin pasuje idealnie. Problem pojawia się w momencie wpłaty zaliczki. Po przelaniu pieniędzy kontakt z wynajmującym urywa się, a ty zostajesz bez noclegu i bez gotówki. Aby uniknąć tej pułapki, zawsze sprawdzaj wiarygodność ogłoszenia – wyszukaj nazwę obiektu w osobnej karcie, przeczytaj opinie na kilku portalach i nigdy nie przelewaj pełnej kwoty z góry. Jeśli ktoś naciska na natychmiastową wpłatę, to pewny znak, że coś jest nie tak.

Otwarte Wi-Fi w kawiarni – wygoda, która kosztuje cię wszystko
Bezpłatna sieć bez hasła w kurorcie czy na stacji benzynowej to dla cyberprzestępcy otwarte drzwi do twojego telefonu. Publiczna sieć Wi-Fi to raj dla hakerów – mogą przechwycić hasła do bankowości, skrzynki e-mail czy mediów społecznościowych. Nawet jeśli nie logujesz się do konta, samo przeglądanie stron może wystarczyć do wyciągnięcia wrażliwych danych. Rozwiązanie? Korzystaj z własnego pakietu danych komórkowych lub zainstaluj sprawdzoną aplikację VPN, która szyfruje cały ruch. To kilka złotych miesięcznie, które mogą uchronić cię przed wielotysięcznymi stratami.
Wiadomość od „bliskiej osoby” – czy na pewno brzmi znajomo?
Najbardziej podstępny schemat wakacyjnego oszustwa to wiadomość z prośbą o pomoc finansową. Telefon dzwoni lub na komunikatorze pojawia się tekst: „Cześć, mam problem, potrzebuję pilnie 500 zł na BLIK”. Oszuści podszywają się pod twoją mamę, przyjaciela lub współpracownika. Jak się bronić? Zawsze oddzwoń na numer, który znasz. Jeśli rozmówca twierdzi, że nie może rozmawiać, to pierwszy czerwony alarm. Nie daj się nabrać na adrenalinę – złodzieje liczą właśnie na to, że w pierwszej chwili nie pomyślisz trzeźwo.
Wakacyjne kody rabatowe i fałszywe wyprzedaże
Urlop to czas, gdy więcej kupujemy: od biletów lotniczych po sprzęt plażowy. Oszuści zalewają sieć reklamami z niewiarygodnie niskimi cenami i linkami do fałszywych sklepów. Gdy klikniesz, podajesz dane karty i adres – twoje pieniądze znikają, a paczka nigdy nie dociera. Złota zasada: jeśli oferta jest zbyt dobra, by była prawdziwa – jest oszustwem. Kupuj tylko w zaufanych sklepach, sprawdzając, czy adres strony na pewno zaczyna się od „https” i czy w regulaminie jest polski adres firmy.
Gdy już cię oszukano – co robić?
Jeśli padłeś ofiarą cyberoszustwa, nie zwlekaj. Natychmiast skontaktuj się z bankiem (zablokuj kartę i przelewy), zgłoś sprawę na policję oraz do CERT Polska (możesz to zrobić przez stronę incydent.cert.pl). Im szybciej zareagujesz, tym większa szansa na odzyskanie pieniędzy. Pamiętaj też, by zmienić hasła do wszystkich kont – zwłaszcza do poczty i bankowości.
Wakacje są od odpoczynku, nie od walki z cyberprzestępcami. Kilka prostych nawyków – sprawdzenie oferty przed wpłatą, korzystanie z własnej sieci zamiast publicznej i weryfikacja każdej prośby o pieniądze – może uratować ci nie tylko portfel, ale też nerwy. Bądź czujny i ciesz się urlopem bez cyberkoszmaru.








