/ SEKURET
SEKURET MAGNES 28 lipca 2026 · 3 min

70 fałszywych stron z aplikacjami Windows. Twoje dane w niebezpieczeństwie

70 fałszywych stron z aplikacjami Windows. Twoje dane w niebezpieczeństwie

Cyberprzestępcy uruchomili sieć ponad 70 fałszywych stron podszywających się pod popularne aplikacje dla systemu Windows. Wystarczy jedno kliknięcie w pozornie bezpieczne narzędzie – np. komunikator, edytor czy przeglądarkę – by komputer został zainfekowany złośliwym oprogramowaniem. W efekcie hakerzy mogą przejąć hasła, dane bankowe i pliki. Eksperci z Proofpoint i GBHackers biją na alarm: kampania jest aktywna właśnie teraz, w lipcu 2026 roku.

Jak działają fałszywe strony z aplikacjami Windows?

Schemat jest prosty i skuteczny. Cyberprzestępcy rejestrują domeny łudząco podobne do adresów znanych programów, np. różniące się jedną literą lub rozszerzeniem. Na takich stronach umieszczają instalatory, które zamiast legalnego narzędzia wrzucają na komputer złośliwe oprogramowanie – tzw. crypter Cruciferra. Jak wynika z analizy Proofpoint, ten crypter jest wykorzystywany przez różne grupy cyberprzestępcze do ukrywania malware’u przed programami antywirusowymi.

Co gorsza, Cruciferra używa zaawansowanych technik, takich jak BYOVD (Bring Your Own Vulnerable Driver) i tzw. process ghosting. W praktyce oznacza to, że złośliwe oprogramowanie jest w stanie ominąć zabezpieczenia systemu i ukryć się przed okiem użytkownika oraz programów ochronnych.

Zanim klikniesz, sprawdź adres strony – jedna literówka może oznaczać oszustwo.
Zanim klikniesz, sprawdź adres strony – jedna literówka może oznaczać oszustwo.

Kto jest celem? Nie tylko Indie

Choć wcześniejsze ataki z użyciem tego samego narzędzia były wymierzone głównie w podatników, księgowych i działy finansowe w Indiach – za pomocą phishingu na temat zeznań podatkowych – obecna kampania ma zasięg globalny. Fałszywe strony z aplikacjami Windows są dostępne dla użytkowników na całym świecie, w tym w Polsce.

Każdy, kto szuka w sieci darmowego odpowiednika płatnego programu, popularnego komunikatora czy narzędzia do edycji zdjęć, może natknąć się na taką stronę. Wystarczy, że wynik wyszukiwania wygląda wiarygodnie, a oferta jest kusząco bezpłatna.

Jak się chronić przed fałszywymi stronami?

Eksperci radzą przede wszystkim: pobieraj aplikacje tylko z oficjalnych źródeł – ze strony producenta, Microsoft Store lub zaufanych repozytoriów. Przed kliknięciem w link warto sprawdzić adres URL: czy nie ma w nim literówek, dodatkowych znaków lub obcych rozszerzeń. W razie wątpliwości lepiej zrezygnować z instalacji.

Warto też włączyć w systemie Windows funkcję ochrony przed złośliwym oprogramowaniem (Microsoft Defender) i aktualizować ją na bieżąco. Żaden program antywirusowy nie daje jednak 100% gwarancji – zwłaszcza gdy malware korzysta z technik takich jak BYOVD. Dlatego kluczowa jest czujność samego użytkownika.

Co zrobić, jeśli podejrzewasz, że zainstalowałeś złośliwe oprogramowanie? Odłącz komputer od internetu, zmień hasła do wszystkich kont (bank, poczta, social media) i przeprowadź skanowanie pełnym skanerem antywirusowym. W skrajnych przypadkach może być konieczne przywrócenie systemu z kopii zapasowej lub czysta instalacja Windows.

Co to oznacza dla przeciętnego użytkownika?

Cyberprzestępcy nie atakują już tylko wielkich firm i instytucji. Coraz częściej celują w pojedynczych użytkowników, wiedząc, że wielu z nas pobiera programy z nieoficjalnych źródeł. Kampania z ponad 70 fałszywymi stronami to dowód, że warto zachować zdrowy rozsądek i nie ufać każdemu linkowi.

Zainfekowany komputer to nie tylko ryzyko utraty danych, ale też realne straty finansowe – hakerzy mogą przeglądać historię transakcji, wykradać dane kart kredytowych i przejmować dostęp do kont bankowych.

Jeśli już padłeś ofiarą podobnego ataku, zgłoś to do CERT Polska (https://cert.pl) lub na policję. Każde zgłoszenie pomaga w walce z cyberprzestępcami.

— WIĘCEJ Z REDAKCJI SEKURET

— CZYTAJ TEŻ W SIECI SFAT