/ SEKURET
SEKURET INFRASTRUKTURA 28 lipca 2026 · 3 min

75 milionów rekordów Revolut na czarnym rynku. Czy twoje dane są bezpieczne?

75 milionów rekordów Revolut na czarnym rynku. Czy twoje dane są bezpieczne?

Cyberprzestępca wystawił na podziemnym forum bazę danych zawierającą rzekomo 75 milionów rekordów klientów Revolut. Informację podał w poniedziałek niemiecki portal Heise, powołując się na doniesienia z kręgów zajmujących się bezpieczeństwem. Choć Revolut nie potwierdził jeszcze oficjalnie skali wycieku, sama liczba – 75 milionów – robi wrażenie i stawia pytanie: co z naszymi danymi?

Co wiemy o wycieku?

Według niepotwierdzonych jeszcze informacji, oferta pojawiła się w ciemnej sieci (dark web) już w weekend. Przestępca twierdzi, że baza zawiera dane osobowe klientów Revolut – od imion i nazwisk, przez adresy e-mail, numery telefonów, aż po szczegóły dotyczące kont i transakcji. Nie wiadomo na razie, czy w zestawie znalazły się także hasła czy numery kart płatniczych. To typowy scenariusz dla wycieków danych w sektorze fintech: oszuści chcą sprzedać informacje, które potem wykorzystują do phishingu, kradzieży tożsamości lub ataków na konta bankowe.

Revolut to jeden z najpopularniejszych neobanków w Polsce – korzystają z niego setki tysięcy użytkowników. Jeśli doniesienia się potwierdzą, może to być jeden z największych wycieków danych klientów instytucji finansowych w Europie w tym roku.

Phishing to jedno z największych zagrożeń po wycieku danych. Zdjęcie ilustracyjne.
Phishing to jedno z największych zagrożeń po wycieku danych. Zdjęcie ilustracyjne.

Co to oznacza dla ciebie?

Jeśli masz konto w Revolut, twoje dane mogły trafić w niepowołane ręce. Oszuści mogą wykorzystać je na kilka sposobów:

  • Phishing – dostaniesz fałszywe wiadomości e-mail lub SMS z linkami do stron podszywających się pod Revolut. Celem jest wyłudzenie hasła lub kodu BLIK.
  • Kradzież tożsamości – mając twoje imię, adres i PESEL (o ile wyciekł), przestępca może założyć kredyt lub pożyczkę na twoje dane.
  • Ataki na inne konta – jeśli używasz tego samego hasła w innych serwisach (np. Allegro, Facebook, Gmail), haker może przejąć je przez tzw. credential stuffing.

Najważniejsze: nie panikuj, ale działaj. Im szybciej zareagujesz, tym mniejsze ryzyko strat.

Jak sprawdzić, czy twoje dane wyciekły?

Nie ma jeszcze publicznej wyszukiwarki dla tej konkretnej bazy, ale możesz skorzystać z ogólnodostępnych narzędzi. Portal Have I Been Pwned pozwala sprawdzić, czy twój adres e-mail lub numer telefonu pojawił się w znanych wyciekach. Revolut może też uruchomić własne narzędzie informacyjne dla klientów – obserwuj oficjalne kanały banku.

Jak się chronić od razu?

Niezależnie od tego, czy wyciek cię dotyczy, wykonaj kilka kroków, które zwiększą bezpieczeństwo twojego konta:

  • Zmień hasło do Revolut. Użyj długiego, unikalnego hasła – minimum 12 znaków, mieszanka liter, cyfr i znaków specjalnych.
  • Włącz dwuskładnikowe uwierzytelnianie (2FA). Revolut oferuje logowanie za pomocą aplikacji uwierzytelniającej (Google Authenticator, Microsoft Authenticator) – to najskuteczniejsza ochrona.
  • Nie klikaj w linki z SMS-ów i e-maili. Jeśli dostaniesz wiadomość rzekomo od Revolut z prośbą o zalogowanie się – wejdź na stronę banku samodzielnie, wpisując adres w przeglądarce.
  • Sprawdź historię transakcji. Przejrzyj ostatnie operacje na koncie. Jeśli widzisz coś podejrzanego, natychmiast zgłoś to do supportu Revolut i zablokuj kartę w aplikacji.
  • Użyj menedżera haseł. Dzięki niemu nie będziesz powtarzać tych samych haseł w różnych serwisach – to kluczowa zasada bezpieczeństwa w sieci.

Co dalej?

Revolut prawdopodobnie wkrótce wyda oficjalny komunikat. Jeśli okaże się, że wyciek dotknął polskich klientów, bank może zaoferować bezpłatny monitoring kredytowy lub wymusić zmianę haseł. Tymczasem nie daj się zwieść fałszywym informacjom – oszuści często wykorzystują takie sytuacje, by rozsyłać złośliwe linki. Bądź czujny, a twoje pieniądze będą bezpieczne.

— WIĘCEJ Z REDAKCJI SEKURET

— CZYTAJ TEŻ W SIECI SFAT