/ SPOILEROWY
SPOILEROWY KULISY I CIEKAWOSTKI 29 lipca 2026 · 6 min

Ryan Gosling jako Ghost Rider. Jak rola w filmie sprzed lat otworzyła mu drzwi do MCU?

Ryan Gosling jako Ghost Rider. Jak rola w filmie sprzed lat otworzyła mu drzwi do MCU?

Ryan Gosling oficjalnie dołącza do Marvel Cinematic Universe jako Ghost Rider. W 2028 roku wcieli się w Johnny’ego Blaze’a w filmie reżyserowanym przez Shawna Levy’ego. Wiadomość odbiła się szerokim echem wśród fanów, a szczególne poruszenie wywołała reakcja Evy Mendes – aktorki, która wcieliła się w Roxanne Simpson w Ghost Rider z 2007 roku, a prywatnie jest żoną Goslinga. To właśnie jej komentarz na Instagramie stał się punktem wyjścia do opowieści o tym, jak pewien niedoceniony film sprzed lat ukształtował fanowskie marzenia i ostatecznie doprowadził do obsadzenia aktora w kultowej roli.

Instagramowa iskra: Eva Mendes błogosławi casting męża

Eva Mendes, która od lat rzadko pojawia się w mediach społecznościowych, postanowiła przerwać milczenie i skomentować casting Ryana Goslinga na Ghost Ridera. Na Instagramie udostępniła klip z filmu The Place Beyond the Pines – pierwszego, w którym zagrali razem. Podpis brzmiał: „love, Roxy” – nawiązanie do jej bohaterki z oryginalnego Ghost Rider. W poście, który pierwotnie opublikował fan o nicku @heeahad, czytamy: „From this intro only I thought Ryan Gosling can be a perfect casting for Ghost Rider”. Mendes dodała tylko własny komentarz, ale wystarczyło, by fani oszaleli. Jak podaje źródło CBR, aktorka w ten sposób potwierdziła, że wie o memach i fanowskich teoriach krążących w sieci. Co więcej, sama jest częścią uniwersum Ghost Rider – grała w filmie z Nicolasem Cage’em. Teraz jej mąż przejmuje pałeczkę.

To niezwykła sytuacja: małżeństwo aktorskie, które połączyło się na planie, teraz łączy się także w ramach jednej franczyzy. Mendes może udzielić Goslingowi praktycznych rad – wie, jak wyglądał plan zdjęciowy, jakie efekty specjalne stosowano i jak radzić sobie z ciężarem kostiumu. Choć nowy film będzie zupełnie inną produkcją, sentymentalny most między 2007 a 2028 rokiem jest wyraźny.

„The Place Beyond the Pines” – film, który przekonał fanów

Dlaczego akurat ten film z 2013 roku stał się fundamentem fanowskich teorii o Goslingu jako Ghost Riderze? Odpowiedź tkwi w roli Luke’a – kaskadera motocyklowego, który dowiaduje się, że ma syna i zaczyna okradać banki, by utrzymać rodzinę. To postać tragiczna, pełna wewnętrznego ognia, dosłownie i w przenośni. Gosling wykonał w tym filmie niemal wszystkie własne kaskaderskie sceny – jazdę motocyklem, walki, popisy na arenie cyrkowej. Jak podaje źródło, „he did nearly all of his own stunts, including motorcycle riding and fight scenes”. Dla fanów był to dowód, że aktor ma fizyczność i odwagę, by wcielić się w piekielnego jeźdźca.

Film Dereka Cianfrance’a zarobił 47,1 miliona dolarów przy budżecie 15 milionów, co czyni go sukcesem komercyjnym. Krytycy ocenili go na 79% świeżości na Rotten Tomatoes, a widzowie na 75%. Mimo to wciąż uchodzi za jedną z najbardziej niedocenionych ról Goslinga. To właśnie tam po raz pierwszy zobaczyliśmy aktora w skórzanej kurtce, na motocyklu, z dzikim spojrzeniem – obraz idealnie pasujący do Johnny’ego Blaze’a. Fani zaczęli tworzyć montaże, memy i fanarty, a hashtag #GoslingAsGhostRider krążył po Twitterze przez lata.

„Just add in a soul-collecting curse and a terrifying flaming skull, and he really could be Ghost Rider in the eyes of many.” – źródło CBR

Co wiemy o nowym „Ghost Rider” – reżyser, data, kierunek

Film trafi do kin w 2028 roku, a za reżyserię odpowiada Shawn Levy, znany z Deadpool & Wolverine oraz Stranger Things. Scenariusz pisze Jonathan Tropper, a producentem jest Kevin Feige. To oznacza, że Ghost Rider będzie pełnoprawną częścią MCU, a nie osobnym projektem jak wcześniejsze filmy z Nicolasem Cage’em. Według doniesień, Gosling wcieli się w Johnny’ego Blaze’a – postać, którą Cage grał w dwóch filmach (2007 i 2012). Nie wiadomo jeszcze, czy fabuła będzie bezpośrednią kontynuacją, czy rebootem. Źródło sugeruje, że oryginalny film z 2007 roku „scrapes by with establishing an origin story and motivation for Johnny to continue being the character”. Levy ma szansę poprawić ten szablon i stworzyć coś świeżego.

Warto przypomnieć, że Ghost Rider to postać o prostej, ale efektownej historii: człowiek zaprzedaje duszę demonowi, by ocalić kogoś bliskiego, a potem musi zbierać dusze, walcząc o kontrolę nad własnym ciałem. W nowej wersji możemy spodziewać się mroczniejszego tonu, ale też charakterystycznego dla Levy’ego humoru. Gosling ma doświadczenie w łączeniu dramatu z komedią – wystarczy spojrzeć na Drive, La La Land czy The Nice Guys.

Kaskaderskie zaplecze: Gosling sam jeździ i walczy

Jednym z kluczowych argumentów przemawiających za Goslingiem jest jego gotowość do wykonywania własnych kaskaderskich scen. W The Place Beyond the Pines spędził tygodnie na nauce jazdy motocyklem i trików cyrkowych. W Drive sam prowadził samochód w pościgach. W Fall Guy (2024) znów stanął za kierownicą i wykonywał niebezpieczne ewolucje. Dla roli Ghost Ridera będzie musiał opanować jazdę na ciężkim chopperze, a także sceny walki z użyciem łańcucha i ognia. To nie jest zadanie dla aktora, który boi się brudu i siniaków. Źródło podkreśla, że to właśnie jego fizyczne zaangażowanie w The Place Beyond the Pines sprawiło, że fani uznali go za idealnego kandydata. Teraz, gdy casting stał się faktem, możemy być pewni, że Gosling nie zawiedzie – włoży w rolę całe serce, a przy okazji kilka otarć.

Dla widzów to dodatkowa wartość: oglądanie aktora, który naprawdę ryzykuje na planie, dodaje autentyzmu. W dobie CGI i dublerów takie podejście jest coraz rzadsze, ale w przypadku Ghost Ridera – postaci, której esencją jest surowa, fizyczna siła – ma kluczowe znaczenie.

Podsumowanie: czego spodziewać się po premierze?

Ryan Gosling jako Ghost Rider to casting o solidnych fundamentach: fanowskie marzenia, wsparcie żony, która zna franczyzę od środka, oraz udowodnione umiejętności kaskaderskie. Film Shawna Levy’ego zapowiada się na jedną z najgorętszych premier 2028 roku. Póki co możemy oglądać The Place Beyond the Pines – nie tylko jako świetny dramat kryminalny, ale też jako swoiste „audition tape” dla roli Johnny’ego Blaze’a. A jeśli ktoś chce poczuć klimat, niech włączy oryginalnego Ghost Rider z 2007 roku – by zobaczyć, jak Eva Mendes radziła sobie z piekielnym motocyklem. Teraz czas na jej męża.


Źródła:

— WIĘCEJ Z REDAKCJI SPOILEROWY

— CZYTAJ TEŻ W SIECI SFAT