Jako ktoś, kto przez lata liczył owce, próbował melatoniny i wyłączał router na noc, do pomysłu leczenia bezsenności przez przeszczep bakterii podchodziłem jak do kolejnej mody. Jednak wyniki badań opublikowane w renomowanym czasopiśmie medycznym zmusiły mnie do przewartościowania poglądów. Przewlekła bezsenność – ta prawdziwa, nie jednorazowe problemy po kawie o dwudziestej – okazuje się mieć silny związek z florą bakteryjną naszych jelit.
Jelita nie śpią – i to mnie właśnie obudziło
Naukowcy z Uniwersytetu Medycznego w Gdańsku przeprowadzili pilotażowe badanie, w którym pacjenci cierpiący na bezsenność od co najmniej trzech miesięcy otrzymali przeszczep mikrobiomu jelitowego od zdrowych dawców. Po czterech tygodniach większość uczestników zgłosiła znaczną poprawę jakości snu – skrócenie czasu zasypiania i mniejszą liczbę przebudzeń w nocy. To nie efekt placebo, bo grupa kontrolna, która dostała zamiennik, nie odnotowała zmian.
Dlaczego to działa? Mikrobiota produkuje neuroprzekaźniki, w tym serotoninę i melatoninę – te same substancje, które regulują nasz rytm dobowy. Gdy bakterie są w nieładzie, wywołanym antybiotykami, stresem czy dietą, organizm traci zdolność do samodzielnego wyciszenia się. Przeszczep przywraca równowagę, a sen wraca naturalnie.
Nie polecam terapii na własną rękę – ale sprawa jest poważna
Oczywiście to nie znaczy, że od jutra wszyscy powinniśmy szukać dawców kału. Badanie jest w fazie wstępnej, a procedura medyczna – choć znana przy leczeniu Clostridium difficile – w kontekście bezsenności wymaga jeszcze potwierdzenia na większej grupie. Jednak dla mnie jako kogoś, kto walczył z nocnym przewracaniem się z boku na bok, to sygnał, że przyczyna może leżeć głębiej, niż się wydaje.
Zanim wrócę do liczenia owiec, sprawdzę, co jem. Kefir, kiszonki, błonnik – to najtańsza inwestycja w dobry sen, jaką mogę sobie wyobrazić. A jeśli za rok przeszczep bakterii stanie się standardem w leczeniu bezsenności, będę pierwszy w kolejce – pod warunkiem, że znajdę dawcę, który też nie śpi po kawie o dziewiętnastej.








