Kiedy trzy lata temu znajomy farmaceuta namówił mnie na codzienną multiwitaminę, wzruszyłem ramionami. „Kolejny suplement, który robi za drogi mocz” – pomyślałem. Dziś, po lekturze wyników badania zaprezentowanego na NUTRITION 2026, wiem, że niesłusznie lekceważyłem tę prostą tabletkę. Naukowcy z Georgia Prevention Institute dowiedli, że seniorzy, którzy przez trzy lata przyjmowali multiwitaminę, osiągali znacząco lepsze wyniki w testach sprawności funkcjonalnej niż grupa placebo. A dla mnie, który każdego dnia mierzy się z codziennymi obowiązkami, to nie są akademickie mrzonki – to realna różnica w jakości życia.
Nie chodzi tylko o brak choroby, ale o to, jak funkcjonujesz
To, co odróżnia to badanie od setek innych, to jego cel – jak wyjaśnia dr Bayu B. Bekele, postdoc z Medical College of Georgia w Augusta: skupiono się na „funkcjonalnym zdrowiu”, czyli na tym, jak naprawdę czujemy się i działamy z dnia na dzień, a nie tylko na zapobieganiu wielkim chorobom. W badaniu COSMOS, które objęło ponad 16 tysięcy dorosłych w wieku 60+, uczestnicy losowo dostawali multiwitaminę, ekstrakt z kakao, oba suplementy albo placebo. Po trzech latach to grupa multiwitaminowa miała istotnie lepsze wyniki w zachowaniu sprawności. To oznacza, że seniorzy dłużej radzą sobie sami – robią zakupy, sprzątają, gotują, bez pomocy innych. Dla mnie, który obserwuje, jak moi rodzice stopniowo tracą tę niezależność, to nie jest mała rzecz.
Jak to działa? Związek między witaminami a mózgiem i krążeniem
Naukowcy podejrzewają, że mechanizm leży w połączeniu poprawy funkcji poznawczych, lepszego krążenia i wytrzymałości fizycznej. Sam po trzech latach czuję, że moje poranne wstawanie nie wymaga już takiego wysiłku, a koncentracja przy lekturze porannej prasy utrzymuje się dłużej. Oczywiście – nikt nie mówi, że multiwitamina zastąpi dobrą dietę i ruch. Ale jest bezpiecznym, tanim i prostym dodatkiem do codziennej rutyny. Dr Bekele podkreśla, że to „nisko ryzykowny” element stylu życia, który może wesprzeć seniorów w zachowaniu sił. I choć nie jestem już dzieckiem, to po tych trzech latach wiem jedno: ta mała tabletka z apteki to naprawdę dobry pomysł.








